
W poniedziałek rozpoczął się proces 75-letniej Teresy D., oskarżonej o ukrywanie Jacka Jaworka, sprawcy potrójnego zabójstwa. Kobieta przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień.
Przed sądem w Częstochowie ruszył proces Teresy D., ciotki Jacka Jaworka poszukiwanego za potrójne zabójstwo w Borowcach. Prokuratura oskarżyła 75-latkę o ukrywanie siostrzeńca. Oskarżona przyznała się do zarzucanego jej czynu, jednak skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Obrońca kobiety, mecenas Tomasz Gola, przekonuje, że jego klientka działała ze strachu i obawy o własne życie. Adwokat dodał, że trudno było jej uwierzyć, że Jaworek mógł zabić troje bliskich, a w jej decyzji znaczenie miała również lojalność wobec rodziny. Zaapelował, by nie utożsamiać jej zarzutu ze zbrodnią siostrzeńca.
Według prokuratury, Jacek Jaworek przebywał w domu ciotki znacznie wcześniej, niż zeznała, bo już w 2022 roku. Kluczowym dowodem jest nagranie ze smartwatcha mężczyzny, zarejestrowane 22 marca 2023 roku w domu Teresy D. Na filmie widać postać Jacka Jaworka, który przedstawia się i podaje datę.
Śledczy ustalili również, że poszukiwany wykonywał w domu ciotki liczne prace remontowe. Potwierdzają to zakupy materiałów budowlanych dokonane przez Teresę D. jesienią 2022 roku oraz odręczne notatki Jaworka. Inne dowody to ślady jego DNA i linii papilarnych na telefonach oraz wzrost zużycia mediów w jej domu.
Podczas wcześniejszych przesłuchań Teresa D. twierdziła, że Jaworek pojawił się u niej dopiero 1 listopada 2023 roku, a zgodziła się go przenocować, ponieważ bała się o swoje życie. Dowody zebrane przez prokuraturę wskazują jednak na znacznie dłuższy okres ukrywania mężczyzny.
Za pomocnictwo i ukrywanie poszukiwanego Teresie D. grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa w tej sprawie została zaplanowana na 5 stycznia.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-11-24/teresa-d-ukrywala-jacka-jaworka-na-sali-sadowej-nastapil-przelom/