
W Sejmie odbyło się tajne posiedzenie, podczas którego premier Donald Tusk przedstawił informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa. Według nieoficjalnych doniesień, tematem były m.in. kryptowaluty i akty dywersji.
Piątkowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od utajnienia obrad na wniosek premiera Donalda Tuska. Szef rządu miał przedstawić posłom pilną informację związaną z bezpieczeństwem państwa, po której Sejm zajął się m.in. wetem prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów.
Jak nieoficjalnie ustalił Polsat News, wystąpienie premiera dotyczyło rynku kryptowalut, prezydenckiego weta do ustawy w tej sprawie oraz wątku wykorzystywania wirtualnych walut do finansowania aktów dywersji.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości skrytykowali decyzję o utajnieniu obrad. Poseł Piotr Kaleta określił posiedzenie jako „marny spektakl polityczny”, twierdząc, że premier nie przekazał żadnych nowych informacji, a tajna formuła posłużyła jedynie do celów PR-owych.
Wtórował mu Bartosz Kownacki, który nazwał wydarzenie „pierwszym w historii tajnym jawnym posiedzeniem Sejmu”. W jego ocenie, informacje o tematyce obrad były powszechnie znane jeszcze przed ich rozpoczęciem, co uznał za kompromitację.
Przedstawiciele koalicji rządzącej bronili zasadności utajnienia posiedzenia. Tomasz Trela z Nowej Lewicy podkreślił, że klauzula tajności była konieczna, aby premier mógł swobodnie zabrać głos bez narażania się na odpowiedzialność karną.
Krzysztof Paszyk z PSL stwierdził, że informacje przedstawione przez premiera wymagały tajności, aby nie „transmitować ich na Kreml”. Podobnego zdania był Mariusz Witczak (KO), który mówił o „ogromnej wadze” informacji dla bezpieczeństwa narodowego.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-05/tajne-posiedzenie-sejmu-poslowie-ujawniaja-szczegoly/