
Sąd Apelacyjny w Katowicach podwyższył kwotę poręczenia majątkowego dla Henryka Kani, warunkującego wydanie listu żelaznego. Były właściciel zakładów mięsnych musi wpłacić 20 mln zł.
Sąd Apelacyjny w Katowicach, po rozpatrzeniu zażaleń prokuratury i obrońców, zmienił wcześniejsze postanowienie sądu okręgowego. Pierwotnie wyznaczona kwota poręczenia dla byłego właściciela Zakładów Mięsnych Kania wynosiła 8 milionów złotych.
Termin na wpłatę podwyższonej kwoty 20 milionów złotych wyznaczono na 30 czerwca. Obrońcy Henryka Kani, który wyraził zgodę na publikację pełnego nazwiska, oświadczyli, że ich klient nie jest w stanie zgromadzić tak wysokiej sumy.
Wniosek o wydanie listu żelaznego obrońcy złożyli w kwietniu. Taki dokument gwarantuje podejrzanemu, który przebywa za granicą, możliwość powrotu do kraju i odpowiadania przed sądem z wolnej stopy, bez obawy o tymczasowe aresztowanie.
Henryk Kania, nazywany „królem wędlin”, od kilku lat przebywa w Argentynie, dokąd uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Prokuratura prowadzi przeciwko niemu śledztwo w sprawie m.in. wielomilionowych oszustw i wyłudzeń podatku VAT.
Spółka Zakłady Mięsne Henryk Kania S.A. ogłosiła upadłość w czerwcu 2019 roku. Decyzję w tej sprawie, po ujawnieniu poważnych problemów finansowych firmy, podjął Sąd Rejonowy w Katowicach.
Przez lata firma była jednym z największych producentów wyrobów mięsnych w Polsce i była notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Sam przedsiębiorca przekonuje, że chce wrócić do Polski, by wyjaśnić zarzuty, a jego pobyt w Argentynie był podyktowany względami bezpieczeństwa.
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-list-zelazny-dla-krola-wedlin-kania-musi-zaplacic-fortune,nId,8048150