
Biuro europosła Koalicji Obywatelskiej, Łukasza Kohuta, w Katowicach zostało zdewastowane. Nieznani sprawcy namalowali na elewacji i drzwiach swastyki oraz hasła promujące ustrój totalitarny.
O zdarzeniu poinformował sam europoseł za pośrednictwem serwisu X, publikując zdjęcia zniszczeń. Wandale uszkodzili szyld, fragment elewacji oraz drzwi wejściowe do biura, malując na nich zakazane symbole.
Polityk podkreślił, że zgłosił sprawę policji i nie da się zastraszyć. W swoim wpisie zaznaczył, że nie traktuje incydentu jako internetowej sensacji i nie zamierza ograniczać się do oburzenia w sieci.
Łukasz Kohut w swojej wypowiedzi zaakcentował, że postrzega Śląsk jako region otwarty i wielokulturowy. Stwierdził, że nie powinno być społecznej zgody na akty wandalizmu i „nazistowską falę”.
„Nie dam się zastraszyć! Dalej będziemy robić swoje – Śląsk jest otwarty, wielokulturowy i nasz wspólny – nie ma zgody na nazistowską falę i akty wandalizmu” – napisał europoseł na portalu X.
W tle zdarzenia w Katowicach pojawia się informacja o wcześniejszym incydencie przy siedzibie Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Policja zatrzymała wówczas 44-latka w związku z groźbami karalnymi i próbą podpalenia.
W przypadku dewastacji biura Łukasza Kohuta kluczowe będzie ustalenie, kto jest odpowiedzialny za zniszczenia. Śledztwo ma wyjaśnić, czy incydent miał charakter ukierunkowany i stanowił formę presji politycznej.
Źródło: https://natemat.pl/635060,biuro-lukasza-kohuta-z-ko-zdewastowane-europosel-nie-gryzie-sie-w-jezyk