
W kopalni Pniówek doszło do wyrzutu skał i gazów na głębokości 830 metrów. Trwa akcja ratownicza po utraceniu kontaktu z dwoma z dziesięciu pracujących na przodku górników.
W kopalni węgla kamiennego Pniówek, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, doszło do groźnego zdarzenia. Jak poinformował WZZ „Sierpień 80”, na przodku N-9 na poziomie 830 metrów pod ziemią miał miejsce wyrzut skał i gazów.
W rejonie zdarzenia pracowało dziesięciu górników. Ośmiu z nich udało się bezpiecznie ewakuować, jednak z dwoma pracownikami utracono kontakt. Na miejscu trwa akcja ratownicza z udziałem m.in. dwóch zastępów z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.
Kopalnia Pniówek była miejscem tragicznego wypadku w kwietniu 2022 roku. Doszło wówczas do serii wybuchów metanu na głębokości tysiąca metrów, w wyniku których zginęło dziewięciu górników, a siedmiu uznano za zaginionych.
Akcja ratunkowa po tamtej katastrofie była niezwykle trudna i została przerwana na wiele miesięcy. Ciało ostatniego z poszukiwanych górników wydobyto dopiero po 549 dniach od zdarzenia. W wypadku rannych zostało również 30 innych osób.
Zaledwie kilka dni przed obecnym wypadkiem Jastrzębska Spółka Węglowa informowała o zakończeniu kluczowej inwestycji w kopalni Pniówek. Projekt obejmował pogłębienie szybu III z 856 do 1053 metrów oraz modernizację wyciągów szybowych.
Inwestycja, prowadzona od 2020 roku, miała na celu obsługę nowego poziomu 1000. Jak podkreślały władze kopalni, miała ona przynieść „zwiększenie bezpieczeństwa i komfortu pracy załogi” oraz usprawnienie logistyki.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32489815,akcja-ratunkowa-w-kopalni-pniowek-utracono-kontakt-z-gornikami.html