
W nowym serialu Jana Holoubka „Heweliusz” śląska wieś Chałupki odegrała kluczową rolę. Nieczynne przejście graniczne posłużyło za scenografię dla polsko-niemieckiej granicy w Świnoujściu.
Twórcy serialu „Heweliusz” zaskoczyli widzów wyborem lokacji, umieszczając część akcji na Śląsku. W Chałupkach znaleziono idealne tło dla scen rozgrywających się w Świnoujściu, wykorzystując charakterystyczną zabudowę z falistej blachy na nieczynnym polsko-czeskim przejściu granicznym.
W produkcji można również zobaczyć inne obiekty z tej miejscowości. Na ekranie pojawia się Most Jubileuszowy Cesarza Franciszka Józefa z 1899 roku, a finał drugiego odcinka rozgrywa się na miejscowym dworcu autobusowym.
Ekipa filmowa pracowała także w innych częściach Polski. Ujęcia kręcono we Wrocławiu na ulicach Poznańskiej, Strzegomskiej, Szkockiej, Grodeckiej i Rogowskiej, a dolnośląski Zgorzelec „zagrał” warszawski Ursynów z lat 90.
W serialu wykorzystano również archiwalne nagranie stolicy sprzed trzech dekad. Najbardziej spektakularne sceny katastroficzne, w tym ewakuację pasażerów, zrealizowano w specjalistycznym basenie studyjnym w Brukseli.
Realizacja scen na tonącym promie wymagała zaawansowanych rozwiązań technicznych. Produkcja wykorzystała specjalnie opracowany system linowy, który pozwalał aktorom poruszać się po płaskiej powierzchni w sposób symulujący przechylanie się statku.
Aktor Konrad Eleryk wspominał, że obsada musiała nauczyć się chodzić przy przechyłach sięgających 15, 30, a nawet 70 stopni. Przy największym nachyleniu, jak opisywał, miało się wrażenie chodzenia po ścianie.
Źródło: https://natemat.pl/631508,wiemy-gdzie-krecono-heweliusza-niektore-lokacje-naprawde-zaskakuja