
W centrum Katowic odbyły się zgromadzenia publiczne z udziałem około 10 tysięcy osób. Wydarzenia zabezpieczały liczne siły policyjne, nie odnotowano poważniejszych zakłóceń porządku.
Wczorajsze marsze i zgromadzenia publiczne w Katowicach przyciągnęły blisko 10 tysięcy uczestników, głównie w rejonie placu Sejmu Śląskiego. Nad bezpieczeństwem zgromadzonych oraz mieszkańców czuwali funkcjonariusze policji, których celem było zapewnienie spokojnego przebiegu wydarzeń oraz zminimalizowanie utrudnień w ruchu drogowym.
W działania zaangażowano policjantów z katowickiej komendy oraz garnizonu śląskiego. Wsparcia udzieliły także jednostki z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, Oddziału Prewencji Policji w Katowicach, a także pododdziały z Częstochowy i Bielska-Białej, w tym Ogniwo Konne z Częstochowy.
Według komunikatu policji, zgromadzenia przebiegły bez poważniejszych zdarzeń związanych z zakłóceniem porządku publicznego ani innych istotnych naruszeń bezpieczeństwa. Funkcjonariusze dbali o to, by wydarzenia odbyły się z jak najmniejszymi utrudnieniami dla osób postronnych.
Mimo ogólnie spokojnego przebiegu, stróże prawa odnotowali incydenty związane z użyciem środków pirotechnicznych. Uczestnicy odpalali petardy oraz race świetlne, co w przypadku zgromadzeń publicznych stanowi wykroczenie.
Policja w swoim komunikacie przypomina o konstytucyjnym prawie do wyrażania poglądów i uczestniczenia w pokojowych zgromadzeniach. Podkreślono jednak, że wolność ta, jak każda inna, ma swoje granice określone przez prawo.
Funkcjonariusze zaznaczają, że wolność zgromadzeń kończy się w momencie naruszenia przepisów. W takich sytuacjach policja jest zobowiązana do podjęcia odpowiednich działań w celu przywrócenia porządku i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
Źródło: http://slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/425743,Policjanci-czuwali-nad-bezpieczenstwem-podczas-zgromadzen-publicznych.html