
Dzielnicowi z Kłomnic udzielili pierwszej pomocy mężczyźnie, który stracił przytomność w samochodzie. Jak się okazało, 35-latek cierpi na padaczkę, a szybka reakcja funkcjonariuszy była kluczowa.
Do zdarzenia doszło w okolicy Witkowic na ulicy Częstochowskiej. Patrolujący rejon dzielnicowi, mł. asp. Przemysław Zychla i sierż. sztab. Jakub Chmielarz, zostali zatrzymani przez roztrzęsionego mężczyznę. Poinformował on policjantów, że jego syn, z którym podróżował, zasłabł w samochodzie.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli z pomocą. Na miejscu zastali 35-letniego mężczyznę, który tracił przytomność i miał drgawki. Objawy wskazywały na nagły atak choroby, wymagający natychmiastowej interwencji.
Dzielnicowi, wspólnie z ojcem poszkodowanego, przystąpili do udzielania pierwszej pomocy, stabilizując stan mężczyzny do czasu przyjazdu profesjonalnych służb. Jednocześnie wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego.
Po przybyciu karetki pogotowia 35-latek został przekazany pod opiekę ratowników, a następnie przetransportowany do szpitala. Działania policjantów były zgodne z procedurami i mottem ich służby „Pomagamy i Chronimy”.
W toku dalszych ustaleń okazało się, że przyczyną nagłego pogorszenia stanu zdrowia mężczyzny był atak padaczki. Mężczyzna choruje na epilepsję od urodzenia, co wyjaśniło gwałtowny przebieg zdarzenia.
Interwencji z daleka przyglądała się świadek, pani Anna, która w wiadomości mailowej wyraziła swoje uznanie dla profesjonalizmu i postawy dzielnicowych z Kłomnic. To kolejny przypadek, gdy policjanci reagują na zagrożenie życia podczas codziennej służby.
Źródło: http://slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/426013,Dzielnicowi-z-Klomnic-udzielili-pierwszej-pomocy-35-latkowi.html