
Pracownicy prywatnej kopalni Silesia mogą otrzymać wypowiedzenia jeszcze przed świętami z powodu trudnej sytuacji finansowej. Zwolnienia grupowe mogą objąć ponad 700 osób całej załogi.
Spółka Bumech, właściciel kopalni, informuje, że procedura zwolnień grupowych została uruchomiona prewencyjnie. Firma podkreśla, że analizowane są różne scenariusze, które mogłyby pozwolić na dalsze funkcjonowanie zakładu, a zwolnienia nie są jeszcze przesądzone.
Wśród pracowników panuje atmosfera niepewności. Kopalnia jest objęta postępowaniem sanacyjnym, jednak według związkowców zarządca sądowy złożył wniosek o jego umorzenie, co może oznaczać wycofanie się z planów restrukturyzacji.
Sytuację pracowników komplikuje fakt, że przyjęta przez Sejm nowa ustawa górnicza nie obejmuje kopalni Silesia. W związku z tym jej załoga nie może liczyć na świadczenia osłonowe, takie jak urlopy górnicze, które przysługują pracownikom państwowych zakładów.
Górnicy z kopalń objętych ustawą mają prawo do jednorazowych odpraw w wysokości 170 tys. zł. To uprawnienie nie dotyczy jednak załogi z Czechowic-Dziedzic, ponieważ jest to zakład prywatny.
Właściciel kopalni Silesia wskazywał, że pominięcie jego zakładu w ustawie może być podstawą do złożenia wniosku w sprawie stosowania niedozwolonej pomocy publicznej. Państwowe kopalnie otrzymują bowiem subwencje, co stawia prywatne podmioty w gorszej sytuacji konkurencyjnej.
Jak stwierdził Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa, cały sektor górniczy powinien być traktowany w ten sam sposób, niezależnie od formy własności. Rynek stawia bowiem przed wszystkimi firmami te same wymagania.
Źródło: https://www.rmf24.pl/regiony/slaskie/news-przed-swietami-moga-dostac-wypowiedzenia-chodzi-o-ponad-700-,nId,8047736