
Zespół pod kierownictwem biskupa gliwickiego Sławomira Odera wprowadził zmiany w projekcie komisji ds. nadużyć seksualnych w Kościele. Według analizy ekspertów, nowe zapisy osłabiają jej niezależność i ograniczają dostęp do informacji.
Zgodnie z analizą, której wyniki upublicznił ks. Grzegorz Strzelczyk, pierwotny projekt zespołu prymasa zapewniał komisji „rozbudowane gwarancje niezależności”. Wersja przygotowana przez zespół biskupa Odera zawiera jedynie deklarację niezależności, ale nie ma w nim żadnych mechanizmów ją zapewniających. Dodatkowo przewiduje powołanie Zespołu Rewizyjnego z kompetencjami kontrolnymi wobec finansów.
Nowy projekt wprowadza także obowiązek „natychmiastowego informowania biskupa” o wszystkich badanych przypadkach, dając mu prawo do wystąpienia przed komisją. Zdaniem ekspertów, stwarza to ryzyko ingerencji w prace komisji oraz wywierania presji na świadków, co zabezpiecza interesy przełożonych kościelnych kosztem osób skrzywdzonych.
Zmiany drastycznie ograniczają możliwość działania komisji. W nowej wersji projektu zapisano, że „komisja nie ma prawa wzywania” nikogo, a „nikt nie może zostać zobowiązany do stawiennictwa ani do udzielenia pisemnej odpowiedzi”. Oznacza to, że biskupi i przełożeni zakonni mogą bez konsekwencji odmówić współpracy.
Ograniczony zostanie również dostęp do archiwów kościelnych. Zamiast obowiązku przekazywania danych i dostępu do wszystkich archiwów, w tym tajnych, zespół biskupa Odera uzależnia go od „jednostkowych porozumień”. Kwerendy mają wykonywać wyłącznie archiwiści diecezjalni, co zdaniem analityków stwarza ryzyko niepełności danych i mataczenia.
Autorzy analizy, w tym ks. Grzegorz Strzelczyk, podkreślają, że nowy projekt „systemowo pogarsza warunki dochodzenia do prawdy, a tym samym zmniejsza wiarygodność działań KEP”. Może to zniechęcić do współpracy zarówno osoby skrzywdzone, jak i posiadające istotną wiedzę, co utrudni zbadanie skali zjawiska.
W podsumowaniu stwierdzono, że zmodyfikowana wersja dokumentów odchodzi od standardów niezależności, co „naraża na merytoryczne fiasko cały projekt powołania komisji”. Pociąga to za sobą ryzyko pogłębienia kryzysu zaufania wobec Kościoła i naraża ofiary na dalsze cierpienia.
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zle-efekty-dzialania-zespolu-biskupa-odera-kep-probuje-oszuk,nId,8045524