
Po ponadsześciogodzinnej akcji ratowniczej w kopalni Pniówek odnaleziono ciała dwóch zaginionych górników. Przyczyną tragedii był gwałtowny wyrzut metanu i mas skalnych.
Wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Adam Rozmus, poinformował o odnalezieniu dwóch pracowników w wieku 40 i 41 lat. Lekarz na miejscu stwierdził ich zgon, a wiceprezes podkreślił, że byli to bardzo doświadczeni górnicy z wieloletnim stażem pracy.
Według wstępnych ustaleń, przyczyną śmierci był wyrzut metanu wraz z masą skalną. Jak podaje TVP3 Katowice, są to 14. i 15. śmiertelne ofiary wypadków w polskim górnictwie w tym roku, a 11. i 12. w kopalniach węgla kamiennego.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 17:00 w Kopalni Węgla Kamiennego Pniówek. W rejonie przodka, gdzie pracował kombajn chodnikowy, doszło do nagłego wydzielenia się dużej ilości metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się dziesięciu pracowników.
Ośmiu górnikom udało się wycofać o własnych siłach, jednak z dwoma utracono kontakt. W akcji poszukiwawczej, która trwała ponad sześć godzin, brało udział 12 zastępów ratowniczych. Działania były możliwe po obniżeniu stężenia gazu i przywróceniu odpowiedniego poziomu tlenu.
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zapewnił, że rodziny zmarłych górników zostaną otoczone opieką psychologiczną i materialną. Wiceprezes Rozmus zapowiedział wypłatę konkretnych odszkodowań, zgodnie z wewnętrznymi regulacjami spółki. Okoliczności wypadku bada specjalnie powołana komisja.
Kondolencje rodzinom zmarłych złożyli premier Donald Tusk oraz minister energii Miłosz Motyka. Premier zapewnił, że bliscy ofiar mogą liczyć na wszelką niezbędną pomoc ze strony państwa.
Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198073,32490113,koniec-akcji-ratowniczej-w-kopalni-pniowek-nie-zyje-dwoch-gornikow.html