logo slaskczyta

Ukraińcy oskarżeni o sabotaż na polskiej kolei na zlecenie Rosji

Dwaj obywatele Ukrainy, Jewhienij Iwanow i Oleksandr Kononow, usłyszeli zarzuty sabotażu o charakterze terrorystycznym. Mieli oni na zlecenie Rosji podłożyć ładunek wybuchowy i uszkodzić infrastrukturę kolejową.

Zarzuty i przebieg operacji

Prokuratura postawiła 41-letniemu Jewhienijowi Iwanowowi oraz 39-letniemu Oleksandrowi Kononowowi zarzuty dokonania aktów sabotażu o charakterze terrorystycznym. Według śledczych mężczyźni działali na zlecenie Rosji i byli „mózgami” operacji, która miała być szybka i precyzyjnie zaplanowana, a ich pobyt w Polsce trwał zaledwie kilka godzin.

Z ustaleń wynika, że Iwanow, pochodzący z obwodu charkowskiego, został zrekrutowany najpóźniej w styczniu 2024 roku. Wcześniej miał on brać udział w sabotażu zakładu produkującego drony we Lwowie. W sprawie zatrzymano już pierwsze osoby, a według prokuratury w działania dywersyjne mogły być zaangażowane co najmniej cztery inne osoby przebywające w Polsce.

Szczegóły aktów dywersji

Jak poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, podejrzani podłożyli ładunek C4 pod torami kolejowymi w miejscowości Mika w województwie mazowieckim. Wybuch uszkodził tor, a wyrwę w szynie, którą w nocy miało przejechać kilka pociągów pasażerskich i towarowych, odkryto dopiero następnego dnia rano.

Do drugiego zdarzenia doszło w miejscowości Gołąb niedaleko Puław (woj. lubelskie). Sabotażyści uszkodzili tam sieć trakcyjną, co zmusiło do gwałtownego hamowania pociąg, którym podróżowało 475 pasażerów, sprowadzając bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy.

Przekraczanie granicy i szerszy kontekst

Według eksperta, dr. Michała Piekarskiego, sabotażyści mogli przekroczyć granicę bez większych przeszkód, ponieważ wciąż działają przejścia graniczne z Białorusią. Dodał, że jedna z tych osób była wcześniej skazana w Ukrainie, jednak Polska nie ma pełnego dostępu do ukraińskich baz danych, gdyż kraj ten nie należy do UE ani strefy Schengen.

Dr Piekarski zwrócił również uwagę, że dywersanci mogli posłużyć się fałszywymi dokumentami, co znacząco utrudnia weryfikację podczas kontroli granicznej. W jego ocenie Polska może być celem szerszej operacji destabilizacyjnej prowadzonej przez Rosję, a podobne ataki mogą się w przyszłości nasilać.

Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32412524,kim-byli-ukraincy-ktorzy-dokonali-dywersji-w-polsce-sa-nazwiska.html

Comments are closed

Zobacz także: