
W parkach miejskich w Tychach pojawiły się specjalne strefy, gdzie liście nie będą grabione. Decyzję podjął Tyski Zakład Usług Komunalnych, tłumacząc ją względami ekologicznymi.
Tyski Zakład Usług Komunalnych (TZUK) poinformował o wyznaczeniu w parkach miejskich specjalnych stref, w których opadłe liście nie zostaną zgrabione. Pozostaną one nienaruszone aż do nadejścia wiosny, tworząc naturalną warstwę ochronną.
Aby poinformować mieszkańców o nowej inicjatywie, w wyznaczonych miejscach ustawiono specjalne tabliczki. Widnieje na nich duży i czytelny napis: „Tutaj nie grabimy liści!”.
TZUK argumentuje swoją decyzję potrzebą utrzymania wilgoci w glebie przez okres zimowy. Warstwa liści stanowi także naturalną ochronę dla korzeni drzew, krzewów oraz trawników przed działaniem mrozu.
Innym ważnym powodem jest zapewnienie schronienia dla miejskiej fauny. W niezgrabionych liściach zimowy dom znajdują między innymi jeże oraz liczne bezkręgowce, które są ważnym elementem ekosystemu.
Jak podkreśla Tyski Zakład Usług Komunalnych, opadłe liście tworzą cenną ściółkę. Stanowi ona siedlisko dla wielu organizmów, które w naturalny sposób przyczyniają się do użyźniania gleby.
W oficjalnym komunikacie podsumowano znaczenie akcji słowami: „Tworzą ściółkę, siedlisko wielu bezkręgowców, użyźniające glebę i stanowią zimowy dom m.in. dla jeży! Dbamy o mieszkańców, bo dbamy przyrodę”.
Źródło: https://www.rmf24.pl/regiony/slaskie/news-nie-grabia-lisci-az-do-wiosny-tak-to-tlumacza,nId,8052985