logo slaskczyta

Zabójca księdza w Kłobucku próbował symulować chorobę psychiczną

Przed Sądem Okręgowym w Częstochowie ruszył proces Tomasza J., oskarżonego o zabójstwo proboszcza z Kłobucka. Według biegłych, mężczyzna w chwili zbrodni był poczytalny i próbował symulować chorobę.

Przebieg zbrodni i motyw

Do zabójstwa doszło 13 lutego na terenie plebanii w Kłobucku. Tomasz J. zaatakował ks. Grzegorza Dymka w garażu, skrępował mu ręce opaskami zaciskowymi, a następnie owinął głowę taśmą, co doprowadziło do uduszenia.

Oskarżony tłumaczył w sądzie, że jego motywem były problemy finansowe i planował jedynie kradzież. Twierdził, że nie zamierzał zabić, a liczył, że duchowny wystraszy się i odda mu pieniądze, o których posiadaniu usłyszał w sklepie.

Opinia biegłych i linia obrony

Kluczowa w sprawie okazała się opinia sądowo-psychiatryczna. Biegli stwierdzili, że Tomasz J. w chwili popełnienia przestępstwa był w pełni poczytalny i może odpowiadać karnie za swoje czyny.

Co więcej, w opinii wskazano, że podczas obserwacji oskarżony próbował symulować objawy zaburzeń psychicznych, prawdopodobnie w celu uniknięcia odpowiedzialności. W sądzie Tomasz J. przepraszał rodzinę ofiary, mówiąc: „W sercu mam pustkę i żal”.

Reakcja rodziny i grożąca kara

Bracia zamordowanego księdza, występujący w procesie jako oskarżyciele posiłkowi, określili napad jako „bestialski”. Podkreślili, że śmierć ks. Dymka była traumą dla całej rodziny i oczekują dla sprawcy najcięższej możliwej kary.

Tomasz J. nie był wcześniej karany. Za zarzucane mu zabójstwo i usiłowanie rozboju grozi mu kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności lub dożywotnie więzienie.

Źródło: https://www.rmf24.pl/regiony/slaskie/news-myslalem-ze-sie-wystraszy-zabojca-ksiedza-z-klobucka-przed-s,nId,8050689

Comments are closed

Zobacz także: