
Zbliża się 40. rocznica pierwszego udanego przeszczepu serca w Polsce, przeprowadzonego 5 listopada 1985 roku w Zabrzu. Prof. Andrzej Bochenek, członek zespołu operacyjnego, wspomina dramatyczne kulisy zabiegu.
Podczas przełomowego zabiegu, którym kierował docent Zbigniew Religa, doszło do poważnych komplikacji. Pacjent, który był w ciężkim stanie, zaczął krwawić, a w Wojewódzkim Ośrodku Kardiologii brakowało krwi odpowiedniej grupy.
Wówczas prof. Religa podjął bezprecedensową decyzję i poprosił o pomoc radio. Na apel odpowiedziało wojsko – do Zabrza przyjechało 20 żołnierzy z Gliwic, którzy oddali krew bezpośrednio do transfuzji, ratując życie operowanego.
Profesor Bochenek wspomina swojego mentora jako „tarana”, który nie poddawał się po niepowodzeniach. Po pierwszym, nieudanym przeszczepie nie wycofał się, lecz z jeszcze większą determinacją zbierał fundusze, m.in. wśród Polonii w USA, i kontynuował pracę.
Religa był także liderem, który chronił swój zespół. „Ja biorę na siebie politykę, wy róbcie robotę” – mówił, osłaniając lekarzy przed zewnętrznymi naciskami. Prof. Bochenek podkreśla, że był on odpowiedzialny do granic możliwości i nigdy nie operował po spożyciu alkoholu.
Moment, w którym po zdjęciu klem nowe serce zaczęło bić w piersi pacjenta, na zawsze zapadł w pamięć uczestników operacji. Choć technicznie przeszczep serca nie jest najtrudniejszym zabiegiem, to właśnie on, jak zaznacza prof. Bochenek, budzi największe emocje.
Dziś, niemal cztery dekady później, polska transplantologia jest na światowym poziomie. Z marzenia kilku ludzi i jednego ośrodka w Zabrzu powstał ogólnopolski system. To, zdaniem prof. Bochenka, najlepsza kontynuacja idei Religi, który uważał, że wiedzą należy się dzielić.
Źródło: https://www.rmf24.pl/nauka/news-po-operacji-chleb-ze-smalcem-i-kieliszek-40-lat-temu-dokonan,nId,8037564